Zwolnienie z ZUS z powodu Covid-19 – NIE dla inżynierów budownictwa!
Zwolnienie z ZUS z powodu Covid-19 – NIE dla inżynierów budownictwa!

Napisałem ten artykuł, gdyż jestem zniesmaczony działaniami naszego rządu, ponieważ kolejny raz pominięto inżynierów budownictwa (stan na dzień 22.03.2020).

Drogi czytelniku.

Przed skomentowaniem tego artykułu pamiętaj, że odnoszę się w artykule głównie do propozycji zniesienia składek, ale tylko samozatrudnionym i mikroprzedsiębiorcom, których przychód spadł o więcej niż 50 procent w stosunku do lutego tego roku. Temat wsparcia budownictwa jest bardzo trudno, a ja odnoszę się tylko do pewnych pomysłów rządu.

Oczywiście nie możemy krytykować rządu za wszystkie działania. Są w trudnej sytuacji i podejmują jeszcze trudniejsze decyzje.  Z drugiej strony jest to grupa kilkudziesięciu osób, która tylko tym się zajmuje i ma za to płacone. Dodatkowo mogą wspomagać się grupą ekspertów z wielu branż.

W okresie od dnia 20 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.
Na dzień pisania tego artykułu (tj. 22.03.2020r.) zarażonych wirusem SARS-CoV-2, który powoduje chorobę COVID-19 jest:

– ponad 316 000 osób na całym świecie,

– 563 osoby w Polsce,

– 53 578 osób we Włoszech,

– 28 572 w Hiszpanii,

– 23 921 w Niemczech.

Urodziłem się w 1983r. i jest to największy kryzys w moim życiu i prawdopodobnie największy kryzys od czasów II wojny światowej.
Kryzys przyjdzie do wszystkich prędzej czy później.

W ramach tarczy antykryzysowej Prezydent Andrzej Duda zapowiedział rozwiązania pomocowe dla pracodawców i pracowników.

Co proponuje rząd:

– państwo dopłaci do pensji pracowników do 40 procent średniego wynagrodzenia firmom, które utrzymają miejsca pracy,

– dodatkowo samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorcy będą zwolnieni z płacenia składek ZUS przez trzy miesiące, jeśli ich przychody spadły o więcej niż 50 procent w stosunku do lutego tego roku.

Jest to propozycja, jednak bardzo realna.

Po pierwsze

50% spadek to bardzo duży spadek w każdej firmie.  W wielu firmach, gdzie marża wynosi 5-10%, spadek na poziomie 20-30% jest jednoznaczny z koniecznością redukcji stanowisk pracy. A rząd mówi o spadku 50%, czyli załapią się firmy te najbardziej poszkodowane, które liczą straty już w marcu. Można przypuszczać, iż rząd uznał, że jeżeli ktoś daje sobie na razie radę to nie potrzebuje pomocy. Poczekajmy aż reszta przedsiębiorców sama się wykończy.

Po drugie

Miesiąc luty 2020r. nie jest reprezentatywny, ponieważ był to okres ferii zimowych i wiele firm w okresie styczeń-luty ma niskie przychody, które zaczynają rosnąć w marcu i kwietniu. Wiele firm ma teoretyczny przychód w marcu i kwietniu, ale za pracę wykoną w styczniu i lutym.
A co z firmami, które wystawiają faktury co drugi miesiąc i w lutym nie wystawiły żadnej. Co im powiedzieć? „przykro nam?”.

Po trzecie

Przykład przepływu gotówki w biurze projektowym lub firmie wykonawczej przedstawiam poniżej.

np. Projekt realizowany od stycznia 2019r. do lutego 2020r. Firma wystawia fakturę po przekazaniu dokumentacji projektowej lub po uzyskaniu pozwolenia na budowę, lub w formie mieszanej: 60% po przekazaniu projektu, natomiast 40% po uzyskaniu pozwolenia na budowę.
W praktyce my inżynierowie realizujemy projekty np. trzy miesiące, a później czekamy na zielone światło od architekta, kiedy możemy wystawić fakturę.
Jest tak praktycznie z każdym projektem, dlatego inżynier w marcu i kwietniu 2020r. otrzyma wynagrodzenia za pracę wykonaną pod koniec 2019r. lub na początku 2020r.
Inżynier w takiej sytuacji nie zakwalifikuje się do tarczy antykryzysowej i nierealne jest, aby spadki w naszej branży spadły z miesiąca na miesiąc o 50%.

Po czwarte

Przychód nie równa się dochodowi. Kto choć trochę zna się na finansach wie, że przychód może spaść o 50% przy jednoczesnym wzroście dochodów! Odwrotnie: przychód może wzrosnąć, przy jednoczesnym spadku dochodu (większe koszty stałe lub zmienne). W momencie kryzysu gospodarczego i stanu epidemii w Polsce, grupowanie ludzi wg przychodów wydaje sie wręcz nieetyczne.

Ktoś może pomyśleć, że może budownictwo ma się dobrze (czytaj: nie ma się dobrze).

Inżynier budownictwa lub architekt prowadzący własną działalność gospodarczą dostanie po kieszeni, jak wszyscy inni drobni przedsiębiorcy. Może odbędzie to się z kilku miesięcznym opóźnieniem, ale inżynier nie jest ze stali i nie jest odporny na SARS-CoV-2.

Należy również wspomnieć, że większość Polaków siedzi teraz w domach, gdy budowlańcy pracują na budowie.

Brak realizacji inwestycji, ich wstrzymanie lub liczne opóźnienia, odbiją się na branży budowlanej z kilkumiesięcznym opóźnieniem. W umowach o roboty należy zawierać klauzule, że termin może ulec zmianie w przypadku epidemii, stanu klęski żywiołowej, stanu wojennego.  Tylko nie rozwiązuje to całości problemu, jakim jest konieczność płacenia składek i wynagrodzeń pracownikom.

„Po długiej dyskusji ustaliliśmy, że zwolnieni z płacenia składek na ZUS przez trzy miesiące będą wszyscy samozatrudnieni, mikroprzedsiębiorcy, jeśli ich przychody spadły o więcej niż 50 procent w stosunku do lutego 2020 roku” – poinformował prezydent. WOW

Przypomnijmy:

Mikroprzedsiębiorca – w myśl art. 7 ust. 1 pkt 1 polskiej ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2019 r. poz. 1292) przedsiębiorca, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych: zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników.

Mały przedsiębiorca – w myśl art. 7 ust. 1 pkt 2 polskiej ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2019 r. poz. 1292) to przedsiębiorca, który zatrudniał średniorocznie mniej niż 50 pracowników.

Czym różni się przedsiębiorca, który zatrudnia 10 osób od tego, który zatrudnia 11 osób?

Epidemia będzie trwać na pewno przez najbliższe miesiące, a czytając raporty państw z całego świata epidemia związana z koronawirusem może trwać nawet 12-18 miesięcy.  Działanie rządu jest niesprawiedliwe dla wielu firm i conajmniej połowy narodu.

Składki ZUS powinny zostać zawieszone bez względu na przychód (nie piszę, że na rok, ale na pierwsze trzy miesiące walki z epidemią). Później życie zweryfikuje jakie będą konieczne działania naprawcze naszej gospodarki.

Pytam!

Dlaczego firma nr 1, której przychód w lutym spadł o 49% nie ma być zwolniona z ZUS,  a firma, której przychód w stosunku do lutego spadł o 50% ma nie płacić składek ZUS.

Jest to kolejna dyskryminacja ze strony rządu i dzielenie Naszego narodu na lepszych i gorszych.

Przyjrzymy się dwóm firmom:

Firma nr 1, której przychód w lutym wynosił 20 000 zł, natomiast w marcu spadł o 50% kwalifikuje się do zwolnienia z ZUS.

Firma nr 2, której przychód w lutym wynosił 4 000 zł, natomiast w marcu spadł o 49% nie kwalifikuje się do zwolnienia z ZUS.

Teoretycznie firma nr 2, której przychód w marcu wyniósł tylko 2040 zł jest w gorszej sytuacji, ale nie dostanie zwolnienia z ZUS. Piszę to oczywiście czysto teoretycznie. Każda firma jest inna i nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka.

To moje niedzielne przemyślenia.
Pozdrawiam i życzę zdrowia
Adam Masłowski
mgr inż. inżynierii środowiska, projektant i samozatrudniony

P.S.
Epidemii związanej z wirusem SARS-CoV-2, który powoduje chorobę COVID-19 nie bagatelizuję.
Mam 36 lat i choroby współistniejące: astmę oskrzelową oraz chorobę krążenia zatorowo-zakrzepową.
Martwi mnie stan zaopatrzenia polskiej służby zdrowia. We wrześniu 2019r. byłem w szpitalu z powodu niedokrwienia mózgu. Już wtedy (przed rozpoczęciem epidemii w Chinach) brakowało funduszy na środki dezynfekujące, a szpital był mocno zadłużony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here