Dlaczego warto czytać prasę branżową?

Na początek szybkie pytanie: z czym kojarzy się zdobywanie wiedzy?

Kontrolnie zadałem to pytanie grupie znajomych – próba nie była reprezentatywna, więc nie rościmy sobie praw do nazywania tego naukowym badaniem. Udzielone odpowiedzi były zaskakujące zgodne i układały się w ciąg: studia – sesja – egzaminy – poprawkowa kampania wrześniowa.
Uogólniając, mamy tu do czynienia ze sformalizowanym procesem pozyskiwania wiedzy połączonym z systemem weryfikacji.
Aaaa… było jeszcze coś o uczeniu się na błędach; lepiej na cudzych niż na swoich. Wychodzi zatem na to, że człowiek uczy się tak do 25 roku życia, a potem od przypadku do przypadku, albo raczej od błędu do błędu. Trochę mało tej nauki…
Teraz czas na małe wspominki studenckich czasów. Prawdopodobnie każdy z nas miał wątpliwą przyjemność uczęszczania na zajęcia z prowadzącym, który sprawiał wrażenie, że jego wiedza, którą przekazywał studentom, jest „nieświeża”. Nie żadne tam klasyczne i sprawdzone koncepcje, przedstawienie historycznego punktu widzenia na jakieś zagadnienie, ale zwykłe niekontaktowanie z rzeczywistością, aktualnym stanem rzeczy czy nowymi zdobyczami techniki. Po prostu stan wiedzy takiego wykładowcy przestał powiększać się dawno temu, teraz tylko odtwarza wiadomości sprzed lat. Nie warto być takim „nieświeżym” – odbije się to na jakości naszej pracy, naszym profesjonalnym wizerunku, uniemożliwi rozwój naszych firm, nie pozwoli znaleźć nowych pól aktywności zawodowej. Korzyści z niechęci do nauki nie będzie żadnych.
Ten blog powstał, aby pomóc „świeżakom” w odnalezieniu się w branży budowlanej.

Dlaczego warto czytać branżowe książki, czasopisma, blogi itp.?

Dlaczego warto czytać branżowe książki, czasopisma, blogi itp.?

Studia podyplomowe

Jeśli zatem zaczniemy odczuwać głód wiedzy, to możliwości zaspokojenia go mamy sporo. Dla przywiązanych do instytucji służących zdobywaniu wiedzy są studia podyplomowe i różnej maści szkolenia czy kursy. Ich ukończenie łączy się z dyplomem potwierdzającym ów fakt, co zdecydowanie można zapisać po stronie plusów tej formy kształcenia. Po stronie minusów może pojawić konieczność wygospodarowania całego weekendu na zajęcia – efektem jest zestaw: 5 dni w pracy + 2 dni na studiach + 5 kolejnych dni roboczych. Daje to prawdziwy naukowy maraton.

Samokształcenie

Jeśli więc czas jest towarem deficytowym, to lepszym rozwiązaniem może być samokształcenie. Dyplomu na koniec nie będzie, ale łatwiej tak znaleźć czas na naukę w dogodnym dla siebie momencie. Książki, czasopisma branżowe, gazety, blogi, portale internetowe – wybieramy swoją ulubioną formułę, potrzebną nam tematykę i już można się zagłębiać w świat nowinek branżowych.
Wady i zalety każdego z powyższych źródeł pozyskiwania wiedzy wydają się być dość oczywiste.

Książki

Książki, zwłaszcza te recenzowane ze względu na swój naukowy, akademicki charakter, mają swoisty „znak jakości” – autor i recenzenci podpisują się swoim nazwiskiem pod tym, stawiają na szali swój autorytet i wizerunek w branży. Ten akademicki charakter może być jednocześnie minusem – książka może trącić nadmiernym teoretyzowaniem, brakiem satysfakcjonującej ilości case studies, nieodwoływaniem się do najnowszych trendów i informacji z branży (cykl wydawniczy czy recenzencki robi swoje – w książkach najgorętszych newsów nie uświadczymy).

Dlaczego warto czytać branżowe książki, czasopisma, blogi itp.?

Dlaczego warto czytać branżowe książki, czasopisma, blogi itp.?

Czasopisma branżowe

W przypadku czasopism branżowych także mamy do czynienia z autorem znanym z imienia i nazwiska, który coś w swojej branży musi znaczyć, skoro doczekał się publikacji. Cykl wydawniczy jest tu także krótszy niż w przypadku książek, teksty do czasopism powstają szybciej. W branżowej prasie mamy więc większą szansę na znalezienie branżowych aktualności. Możemy mieć także sporą pewność, że zamieszczane tam informacje są dobrej jakości.
Zestawienie najlepszych czasopism z branży sanitarnej znajdziecie poniżej:
Czasopisma branżowe na zimowe wieczory

Gazety z branży instalacji sanitarnych

Gazety z branży instalacji sanitarnych

Blogi i portale branżowe

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji, trochę gorzej może być z ich wiarygodnością i profesjonalizmem piszących je osób. Może, ale oczywiście nie musi – zależy to od prowadzących dany portal, stronę czy blog. To jednak temat na osobny wpis.
Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego. Warto jednak poza tym sięgać i po inne pozycje.

Blog z branży instalacyjnej - poradnikprojektanta.pl

Blog z branży instalacyjnej – poradnikprojektanta.pl

Normy, ustawy i rozporządzenia

Projekt musi być zawsze opracowany zgodnie z obowiązującymi przepisami. O ile nie musimy czytać książek, czasopism i blogów branżowych – Normy, ustawy i rozporządzenia to wymóg formalny. Chcesz zaprojektować obiekt zgodnie z Prawem budowlanym w Polsce? Musisz znać obowiązuje przepisy wykonawcze.

Dlaczego warto czytać normy, ustawy i rozporządzenia?

Dlaczego warto czytać normy, ustawy i rozporządzenia?

Wyznacz sobie CEL

Częstym ćwiczeniem otwierającym sesje coachingowe jest wyobrażenie sobie siebie samego za 5 lat, za 10 lat, za 15 lat (mogą być to różne daty). OK, wiadomo, że chcemy zajść jak najdalej i osiągnąć jak najwięcej, ale co to oznacza w praktyce? Ustalmy sobie konkrety. Mamy je? Świetnie! To teraz dokonajmy oceny zasobów, którymi aktualnie dysponujemy. Co powinniśmy dołożyć do bieżącego stanu posiadania, by dojść tam, gdzie planujemy być? Co powinno stać się naszą mocną stroną? Jakie są już dziś nasze mocne strony i wizytówki, którymi chcemy i możemy się chwalić? Wiemy, że robimy świetne rzeczy, ale w trakcie negocjacji nie potrafimy przekonać, że warto za nie zapłacić tyle ile byśmy sobie życzyli? Pracujemy zespołowo, ale czujemy, że ta współpraca w obrębie grupy nie układa się tak harmonijnie i wydajnie jakbyśmy sobie tego życzyli? No to mamy gotowe wskazówki nad czym powinniśmy pracować. Tak jak w przypadku poszerzania wiedzy z naszej branży, tak i tutaj pomóc może nam sięgnięcie po odpowiednie książki, czasopisma, gazety, lektura internetowych tekstów, blogów itp.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Jeżeli Waszym celem jest zdobycie uprawnień i zostanie projektantem możecie przeczytać artykuł poniżej:
Jak zdobyć uprawnienia i zostać projektantem?

Dlaczego warto czytać branżowe książki, czasopisma, blogi itp.?

Tak, przyznajmy, to pytanie brzmi trochę niczym ze szkolnej ławki – byłby to idealny temat dla rozprawki, którą nauczycielka języka polskiego zatruła wspaniale zapowiadający się weekend. Odłóżmy jednak na bok szkolne skojarzenia i zastanówmy się jak to jest z tym czytaniem. Dlaczego warto czytać? Znalazłoby się kilka przemawiających za tym argumentów.
• Poszerzamy i aktualizujemy zakres swojej wiedzy.

Tutaj przydają się przede wszystkim publikacje o charakterze instruktażowym, informacyjnym, edukacyjnym itp. Dowiadujemy się o nowych technikach, narzędziach, możliwościach. Zyskujemy także informacje, które pozwalają nam uaktualnić nasz stan wiedzy np. o rezygnacji z jakiejś technologii, wykryciu błędów w niej czy o nowych zastosowaniach czegoś, co już było dobrze znane.
• Mamy do czego się odwoływać.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
• Czerpiemy inspirację.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.
• Zyskujemy na profesjonalizmie.

Magia nazwisk i mądrych terminów jest czymś, co silnie działa. Powołanie się na uznawany w branży autorytet to jeden ze sposobów na przekonanie o słuszności swoich racji. Napomknięcie o tym, że uznany w branży autor w swojej ostatniej publikacji stwierdził tak i tak, to dowód nie tylko na znajomość branżowych guru, ale także na bycie na bieżąco z ich ustaleniami. Pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu. Dyskutowanie i kwestionowanie autorytetów to już wyższa szkoła jazdy i nie każdy chce się na to porywać. Dlatego odwołując się do nich, możemy zyskać sporą przewagę w argumentowaniu. Uwaga, po ten chwyt nie warto sięgać, jeśli dane zagadnienie bardziej kojarzymy niż znamy. W końcu nie zależy nam na efekcie odwrotnym od zamierzonego, a taki właśnie może się w tym przypadku pojawić.

Moim zdaniem najważniejszą korzyścią z czytania jest rozwój naszego mózgu. Czytasz -> angażujesz mózg -> wpadasz na pomysły, które mogą zmienić Twoje życie.

Author: Adam Masłowski

Masz pytanie? Wyślij maila na adres podany w zakładce kontakt. Będziemy wdzięczni za każdy komentarz oraz Wasze doświadczenia związane z Naszą branżą. Jeżeli spodobał się Tobie ten wpis i dowiedziałeś się czegoś fajnego polub nasz Funpage na Facebooku lub udostępnij tą stronę na swoim profilu.

Share This Post On

4 komentarze

  1. Ze względu na to, że obecnie ludzie nie chcą zwyczajnie sobie wzajemnie pomagać (znam to z doświadczenia), dobrze, że jest ktoś kto pisze bloga i dzieli się swoim doświadczeniem, wiedzą, tym wszystkim czym inni nie chcą, bo nie będą konkurencji pomagać.

    Post a Reply
    • Dzięki Magda za komentarz. Niestety w praktyce wygląda to inaczej. Możemy przeczytać dziesiątki książek, czasopism, rozporządzeń – bez doświadczenia będzie nam ciężko. Ja odnalazłem swoje powołanie. Kocham pisać bloga i dzielić się swoim doświadczeniem. Niestety jestem tylko „1”. To co obecnie jest na blogu to tylko wierzchołek góry lodowej. Chce Wam o tylu rzeczach napisać …..

      Post a Reply
  2. Ja korzystam z różnych form poszerzania wiedzy, czasami też ciekawe artykuły podrzuca mi szef i cierpliwie odpowiada na moje pytania 😉 Pokazałam mu Pańskiego bloga jego komentarz mówi wszystko: „wreszcie jakiś mądry człowiek, który ma smykałke do przejrzystego przekazywania wiedzy, dzieli się nią z innymi, zwłaszcza z młodymi świeżakami” 😉 I ja też tak uważam, bardzo cenię Pana blog, dlatego smsy z głosami w konkursie zostały wysłane 😉

    Post a Reply
  3. Czytanie książek zawodowych albo inaczej, nasycanie się książkami technicznymi pozwoliło mi wskazać drogę na studiach, która obecnie podążam. Poznałem co z szeroko pojętej Elektrotechniki jest mi najbliższe. Polecam każdemu studentowi aby czytał książki branżowe, gdy odczuwa problemy egzystencjalne podczas studiów. Jeżeli mi pomogło, może również to pomóc Tobie:)

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *